Zespół finansowy zostanie, ale będzie robił co innego
Kilka lat temu popularna była strona, na której po wpisaniu nazwy zawodu dostawało się prawdopodobieństwo, że zastąpią go roboty. Bartek, fractional CFO z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem, sprawdził tam kiedyś na konferencji dla księgowych zawód księgowego. Wypadł wyjątkowo słabo.
Od tamtej pory prognoz o końcu zawodów finansowych było sporo. Na webinarze o AI w finansach zapytaliśmy trzech doświadczonych finansistów, czego naprawdę się spodziewają. Żaden nie przewiduje, że AI zastąpi dobry zespół finansowy. Wszyscy spodziewają się, że zmieni zakres jego pracy. Bartek dodał jedno zastrzeżenie. Zespół, który zajmuje się głównie przepisywaniem danych i nie daje firmie wartości, łatwo będzie zastąpić automatami.
Podobnie widzi to Gartner. W 2024 roku prognozował, że do 2026 roku 90% działów finansowych wdroży przynajmniej jedno rozwiązanie oparte na AI, ale mniej niż 10% zmniejszy przez to zatrudnienie.
Zmieni się rola, nie liczba osób
Michał, VP of Finance w Zowie, kieruje dwu-, trzyosobowym zespołem, w którym każdy łączy finanse z innymi obszarami, od HR po sprawy prawne. Jego zdaniem funkcje w finansach będą się coraz bardziej przeplatać, a od zespołów oczekuje się raczej więcej niż mniej.
Nie spotkałem się z oczekiwaniem, żeby zespoły finansowe były mniejsze. Oczekuje się raczej, że będą robić więcej albo sprawniej. Zmieni się rola, niekoniecznie liczebność. Kiedy w Londynie wprowadzono elektryczność, zniknęli ludzie, którzy zapalali lampy gazowe, ale pojawiła się masa innych, którzy dbają o to, żeby lampy świeciły.
Michał, VP of Finance w Zowie
Tomek, który od ponad dwudziestu lat pracuje w finansach, a od kilku miesięcy buduje asystenta AI dla founderów, idzie o krok dalej. Za kilka lat spodziewa się zespołów mieszanych, w których CFO i doświadczeni finansiści pracują razem z AI wykonującym zadania dziś przypisane juniorom. Zwraca też uwagę, co w AI jest naprawdę nowe.
Szybkie przeliczanie, segregowanie i układanie danych da się zrobić kodem, do tego AI nie jest potrzebne. Nowa jest semantyka, czyli rozumienie i warstwa komunikacyjna. Takiej technologii wcześniej nie było i to ona otwiera mnóstwo drzwi, które do tej pory były niedostępne.
Tomek, finansista i twórca asystenta AI dla founderów
W praktyce AI coraz lepiej radzi sobie z pracą na dokumentach, wstępnym przeglądem danych i przygotowaniem pierwszej wersji analizy. Finansistom zostaje to, za co firma naprawdę im płaci. Bartek wymienił tu wskazywanie zarządowi kierunku, szybkie podejmowanie dobrych decyzji i ocenę ryzyka, na przykład nowego kontraktu albo wejścia na nowy rynek.
Znikają stanowiska, na których uczyło się zawodu
Jedna zmiana budzi szczególny niepokój. Jeżeli AI przejmie zadania na poziomie wejściowym, a dobrze to widać w centrach usług wspólnych, młodzi finansiści stracą miejsce, w którym dotąd uczyli się zawodu. Bartek zauważył, że już na etapie studiów trzeba inaczej układać sobie umiejętności, bo przestrzeni na naukę od podstaw w firmie będzie coraz mniej.
Zmienia się też skład zespołów. Dawniej był księgowy, analityk, kontroler i dyrektor finansowy. Dziś nikogo nie dziwi analityk danych (data scientist) w zespole finansowym, czyli ktoś, kogo finansiści jeszcze niedawno uznaliby za człowieka z IT. Jego zadaniem jest łączenie danych z różnych źródeł tak, żeby finanse działały sprawniej.
Pięć kompetencji, których warto szukać w rekrutacji
Podstawy się nie zmieniają. Michał, który przeprowadził dziesiątki rekrutacji, szuka tego samego co przed laty.
Prowadzenie biznesu to nauka społeczna, a nie ścisła. Dlatego szukam kogoś silnego komunikacyjnie, kto umie rozmawiać o problemach i je rozwiązywać, ma dojrzałość biznesową i emocjonalną i potrafi sprawić, żeby rzeczy się działy. To się przez lata specjalnie nie zmieniło. Bardzo zmieniły się za to narzędzia.
Michał, VP of Finance w Zowie
Z rozmowy wynika pięć kompetencji, na które warto patrzeć przy rekrutacji do zespołu finansowego. Jeśli dopiero budujesz funkcję finansową, zobacz też, kiedy zatrudnić dyrektora finansowego.
Rozwiązywanie problemów
Biznes oczekuje od finansów rozwiązań, a nie kolejnych tabel. Bartek wymienia tu umiejętność opisywania związków przyczynowo-skutkowych, zarządzania projektami i współpracy z innymi działami.
Komunikacja
Wnioski z analizy trzeba umieć obronić przed zarządem. Michał zauważył, że AI nie zakwestionuje założeń zarządu tak jak człowiek, który rozumie kontekst, a rozmowy człowieka z człowiekiem nic nie zastąpi.
Swoboda w pracy z technologią
Chodzi o rozumienie, po co jest dane narzędzie i czy jakość jego wyników wystarcza, a nie o znajomość konkretnego programu. Umiejętność obsługi konkretnego narzędzia, jak zauważył Bartek, za miesiąc czy dwa może być nieaktualna. Michał dodał, że chętnie pracuje z ludźmi świeżo po studiach, którzy w nowych narzędziach są lepsi od niego.
Precyzyjne, logiczne myślenie
Tomek opowiedział o znajomym prawniku, który rekrutując do kancelarii, szukał przede wszystkim precyzji logicznego myślenia, a nie znajomości przepisów, bo przepisy i tak się zmieniają. W finansach jest podobnie. Wiedza o konkretnych regułach się zdezaktualizuje, sposób myślenia zostanie.
Gotowość do kwestionowania własnych nawyków
Tomek przyznał, że dwadzieścia lat doświadczenia bywa ograniczeniem, bo utrwala schematy myślenia. Michał nazwał to obciążeniem wiedzą. Czasem trzeba się cofnąć i zapytać od nowa, jaki właściwie problem próbujemy rozwiązać. Nowa osoba w zespole często widzi rzeczy, których doświadczony finansista już nie zauważa.
Dwa ryzyka, których trzeba pilnować
Bartek zwrócił uwagę na dwa zagrożenia, o których mówią liderzy finansów pytani o AI w swoich zespołach.
Pierwsze ryzyko to utrata zawodowego sceptycyzmu, czyli tej cechy kontrolera czy dyrektora finansowego, który patrzy na tabelkę i mówi, że to bzdura. Bierze się to z przekonania, że skoro AI tak policzyło, to musi być dobrze. Drugie ryzyko jest takie, że przestaniemy się uczyć, bo uznamy, że AI uczy się za nas. A któregoś dnia ktoś wyłączy wtyczkę i zostaniemy ślepi i głusi.
Bartek, fractional CFO
Tomek pokazał na własnym przykładzie, dlaczego sceptycyzm jest potrzebny. Jego asystent AI miał przeanalizować budżet i przekazać founderowi uwagi. Sam z siebie ograniczył je do czterech, bo uznał, że przy sześciu uwagach mówiących, że liczby są złe, founder przestałby czytać. Zrobił to w imię zwięzłości, ale nie rozumiał, po co w ogóle ma te uwagi przekazać. Doświadczony finansista nie przemilczałby dwóch problemów tylko dlatego, że lista robi się długa.
O obu ryzykach Bartek mówił też na naszym czerwcowym webinarze o procesach finansowych. Wniosek się nie zmienił. Za poprawność wyniku zawsze odpowiada człowiek, a firma powinna z góry ustalić, które wyniki AI przechodzą przez ręce finansisty.
Od czego zacząć w swoim zespole
Jeśli kierujesz zespołem finansowym, zacznij od trzech rzeczy. Sprawdź, ile czasu zespół spędza na zbieraniu i przepisywaniu danych, a ile na analizie i rozmowach z biznesem. Przy najbliższej rekrutacji pytaj mniej o znajomość konkretnych narzędzi, a więcej o to, jak kandydat rozwiązuje problemy i jak sprawdza wyniki. Ustal też, które wyniki AI zawsze weryfikuje człowiek.
Pierwsze czynności do oddania narzędziom to zwykle te najbardziej powtarzalne. W obszarze należności Sunbay odciąża zespół finansów z ręcznej windykacji. System łączy się z ERP, bankiem i CRM, prowadzi przypomnienia i eskalacje przez e-mail, SMS i połączenia głosowe AI, a gdy sprawa wymaga decyzji albo rozmowy z klientem, tworzy zadanie dla człowieka. Więcej o tym przeczytasz na stronie o odciążeniu zespołu finansowego od ręcznej pracy.
Całą rozmowę, z której pochodzą cytaty, obejrzysz na YouTube.
FAQ
Czy AI zastąpi księgowych?
Raczej nie w całości, ale przejmie dużą część powtarzalnych zadań, takich jak praca na dokumentach i wstępny przegląd danych. Najszybciej będą znikać zadania na poziomie wejściowym. Odpowiedzialność za poprawność rozliczeń i tak zostaje przy człowieku.
Czy zespoły finansowe będą mniejsze przez AI?
Nie musi tak być. Od zespołów oczekuje się raczej, że będą robić więcej i ciekawsze rzeczy, choć stanowisk na poziomie wejściowym może ubywać. Gartner prognozował, że do 2026 roku mniej niż 10% działów finansowych zmniejszy zatrudnienie w wyniku wdrożenia AI.
Jakie kompetencje będą ważne w finansach?
Rozwiązywanie problemów, komunikacja, swoboda w pracy z technologią, precyzyjne myślenie i gotowość do kwestionowania własnych nawyków. Znajomość konkretnych narzędzi szybko się dezaktualizuje, więc warto oceniać sposób myślenia, a nie listę programów w CV.
Jakie ryzyka niesie AI dla zespołu finansowego?
Dwa najważniejsze to utrata zawodowego sceptycyzmu, czyli przyjmowanie wyników AI bez weryfikacji, oraz zaniedbanie własnego rozwoju. W obu przypadkach pomaga jasna zasada, które wyniki zawsze sprawdza człowiek.
Czy AI zastąpi dyrektora finansowego?
Goście webinaru nie widzą takiego scenariusza, choć przewagę zyskają ci, którzy potrafią z AI korzystać. AI może przygotować analizę, ale nie weźmie odpowiedzialności za decyzję i nie przekona zarządu tak jak człowiek, który rozumie kontekst biznesu.

%401x.png)
%401x.png)