Zamień excel na system do zarządzania windykacją z AI
Twoje pieniądze leżą u klientów, a arkusz ich nie przyniesie. Sunbay przypomina przed terminem, dzwoni po nim i liczy DSO na dziś. Ty zatwierdzasz tylko wyjątki.
Integracja z księgowością, bankiem i CRM. Bez migracji danych. Start w kilka dni.
Zrzut z produktu, jedna faktura i jej ścieżka. Widoczne przypomnienie 7 dni przed terminem, termin, monit, SMS, telefon z AI i moment wpłaty, przy którym scenariusz się zatrzymuje. To jedyny obraz, który pokazuje prewencję, więc bez niego strona jej nie udowadnia. Bez paska przeglądarki, dane przykładowe.
Ile z tego brzmi znajomo?
Sześć zdań, które słyszymy prawie na każdej rozmowie z zespołem finansowym.
Jeśli choć trzy brzmią jak Twój tydzień, to nie wina zespołu. To praca, do której arkusz nigdy nie powstał.
Cztery rzeczy, które zmieniają się w pierwszym miesiącu
Pilnowanie terminów przestaje być czyjąkolwiek pracą.
Policz swoje godzinyWchodzisz wyżej w kolejce płatności swojego klienta.
Zobacz kolejkęHistoria kontaktu i ustalenia z klientem przy każdej fakturze.
Zobacz oba ekranyOdpowiedź dla zarządu bez sklejania pięciu plików.
Zobacz oba raportyOdzyskaj czas zespołu
Ustaw swoją liczbę faktur. Godziny liczymy tak samo jak w cenniku.
Zakres jak w cenniku Sunbay, od 2,5 do 5 minut ręcznej pracy na fakturę. Sezonową górkę należności łapiesz tym samym zespołem.
Skróć czas do zapłaty
Klient najczęściej ma pieniądze. Wybiera tylko, komu zapłaci pierwszemu. Płaci tym, którzy się upominają, bo i tak będzie musiał.
Cisza to wybór. Tyle że wybierasz koniec kolejki.
Nie straszysz, tylko jesteś obecny. To wystarczy, żeby wejść wyżej.
Przypomnienie przed terminem nie jest windykacją, tylko obsługą klienta. Ton zaostrza się razem z wiekiem faktury.
Zapanuj nad należnościami
Poniedziałek, 9:00. Ten sam portfel na dwóch ekranach.
Prawdziwy arkusz z należnościami, zanonimizowany. Widać kolumny faktura, kwota, termin, status, kilka wierszy po terminie i najlepiej jeden błąd formuły albo komentarz w komórce w stylu „kto miał wysłać monity?”. Nazwa pliku z „FINAL” w tytule robi robotę. Ma wyglądać jak coś, co czytelnik ma otwarte w drugiej karcie.
Stan na piątek. Czeka, aż ktoś go otworzy i obdzwoni.
Panel należności w Sunbay, ten sam portfel. Koszyki wieku długu 0-30, 31-60, 61 i więcej, a pod nimi lista zdarzeń z weekendu, w tym jedno przypomnienie wysłane, jedna wpłata, która zatrzymała scenariusz, i jeden telefon z AI z obietnicą zapłaty. Ma być widać, że system pracował, kiedy nikogo nie było.
Pracował w weekend. Ty przeglądasz wyjątki.
Miej raport pod ręką
DSO, wiek długu, trend. Tyle chce zarząd. Pytanie tylko, czy odpowiadasz z danych, czy z pamięci.
Ten sam raport złożony ręcznie. Arkusz z kilkoma zakładkami, widoczne źródła typu eksport z ERP, wyciąg z banku, plik z kursami walut. Suma, która nie schodzi się o parę tysięcy, i data w stopce sprzed kilku dni. Można pokazać sam fragment z zakładkami i formułą sumującą.
Dwie godziny co tydzień. Do tego tłumaczenie się z liczb.
Widok analityki w Sunbay. DSO z trendem względem poprzedniego kwartału, otwarte należności, wiekowanie w koszykach, skuteczność scenariuszy w podziale na segmenty i przycisk eksportu. Jeśli w produkcie jest data odświeżenia „na żywo” albo „przed chwilą”, ma być w kadrze.
Dziesięć minut. Rozmowa zaczyna się od wniosków.
Przynieś swój arkusz. Pokażemy go po imporcie i ustawimy pierwszy scenariusz.
Nikt nie wybrał Excela. Excel został jako jedyne wyjście
ERP jest źródłem prawdy. Praca nad należnościami dzieje się obok niego, z trzech powodów.
Brakuje funkcji, które przy windykacji są potrzebne codziennie.
Wycena zamyka temat, zanim ktokolwiek go przetestuje.
System tylko to, na co pozwala.
Sunbay nie zastępuje ERP. Zastępuje obejście.
ERP wie, ile Ci wiszą. Sunbay wie, co z tym zrobić
Windykacja nie stoi na braku danych. Stoi na tym, że nikt nie ma czasu przerobić ich na decyzje.
Odpowiedzi, prośby o raty i reklamacje leżą w kilkunastu skrzynkach.
Asystent wiąże je z fakturą i przygotowuje zadanie do zatwierdzenia.
Porządna analiza należności kosztuje pół dnia, więc robi się ją raz na kwartał.
Asystent buduje dowolne zestawienie z ERP i historii windykacji. Potrzebne przypinasz na stałe.
Człowiek czuje pojedynczą sprawę. Nie zobaczy zależności z zachowania wielu klientów naraz.
Asystent mówi, które scenariusze przestały działać, i ostrzega przed kontrahentem, który zaczyna się sypać.
Każdą decyzję zatwierdza człowiek. AI przygotowuje propozycję, nie wysyła niczego, czego nikt nie widział.
Dlaczego to w ogóle działa
Nie dlatego, że wiadomości są sprytniejsze. Dlatego, że zmienia się pięć rzeczy, których człowiek przy trzystu fakturach nie utrzyma.
Człowiek odzywa się, kiedy ma czas. System zawsze. Klient uczy się, że u Ciebie termin coś znaczy.
Faktura ruszona w trzecim dniu i ta sama w sześćdziesiątym to dwa różne aktywa.
Informacja, że sprawa może trafić do kancelarii, przesuwa płatność sama z siebie. Bez pozwu i komornika.
Przy trzech dniach zwłoki wystarczy podziękowanie i przypomnienie. Przy sześćdziesięciu już nie.
Filtr, sort malejąco, największe. Per faktura racjonalne. W skali długi ogon rośnie po cichu, bo rachunek wychodzi na nie.
2000 wezwań po 10 minut, czyli miesiąc pracy jednej osoby
2000 faktur po 3000 zł, których nikt nie ruszył
tyle wraca, jeśli wezwania wychodzą same
Liczby ilustrują mechanizm, na prezentacji podstawiamy Twoje. Przy takim wolumenie narzędzie zwraca się w pierwszym miesiącu.
Jak wyglądają pierwsze trzydzieści dni
Bez projektu wdrożeniowego i bez migracji danych. Zespół oswaja się etapami.
Księgowość, bank i CRM. Widzisz swoje należności w jednym miejscu. Do klientów jeszcze nic nie wychodzi.
Włączasz scenariusz na wybranej grupie klientów. Zespół czyta wiadomości przed wysyłką i poprawia ton.
Scenariusze obejmują pozostałych klientów. Zespół przestaje czytać każdą wiadomość, bo nie ma po co.
DSO liczone na żywo. Tu zwykle wychodzi, ile faktur wcześniej nie ruszał nikt.
Edytor scenariusza w Sunbay. Widoczne kroki z dniami względem terminu, kanał przy każdym kroku i podgląd treści wiadomości, którą zespół może poprawić przed wysyłką. To jest dowód na tydzień drugi, czyli na to, że ludzie zachowują kontrolę nad tonem.
Windykacja, której nikt nie ma za złe
Ta sama zmiana widziana z trzech miejsc.
Ton dopasowany do wieku faktury. Po zaksięgowaniu wpłaty scenariusz milknie tego samego dnia.
Sprzedaż nie windykuje własnych klientów. System wysyła, opiekun wie pierwszy, więc nikt nie toczy wojny o relacje.
Jeden widok zamiast pięciu plików. Pytanie o DSO przestaje psuć piątek.
Kiedy Sunbay nie ma sensu
Wolimy powiedzieć to teraz niż na trzeciej rozmowie.
Arkusz i jedna osoba jeszcze to udźwigną.
Jeśli sprzedaż daje terminy 90 dni, żaden system tego nie odkręci.
Sunbay kończy tam, gdzie zaczyna się postępowanie sądowe.
Analizy, modele i prognozy zostają w arkuszu. Zabieramy mu tylko pilnowanie terminów.
Pokażemy go po imporcie do Sunbay i ustawimy pierwszy scenariusz na Twoich fakturach.
- 30 minut, online
- Import arkusza podczas rozmowy
- Wychodzisz z gotowym scenariuszem
Odezwiemy się, żeby ustalić termin. Chcesz przyspieszyć, odpisz na maila z potwierdzeniem i podeślij swój plik z należnościami.