Wiele firm zaczyna prowadzić windykację w Google Sheets albo Excelu. To naturalny pierwszy krok: zakładka z listą faktur, kolumna z datą płatności, kolorowe oznaczenia opóźnień. Proste? Tak. Skuteczne? Tylko do czasu.
Dlaczego windykacja w arkuszach się nie sprawdza?
- Ręczna aktualizacja – ktoś musi codziennie sprawdzać, kto zapłacił, a kto nie, i ręcznie wpisywać dane.
- Brak automatycznych przypomnień – Sheets nie wyśle klientowi maila czy SMS-a, jeśli faktura jest po terminie.
- Ryzyko błędów – im więcej faktur, tym większe ryzyko pomyłki w wpisach, formułach czy statusach.
- Brak skalowalności – przy kilku fakturach działa. Przy kilkudziesięciu lub setkach miesięcznie to chaos.
- Zły wpływ na cashflow – opóźnione płatności się mnożą, a pieniądze, które powinny być na Twoim koncie, zostają u kontrahentów.
Kiedy Google Sheets przestaje wystarczać?
- Twoja firma obsługuje już kilkadziesiąt faktur miesięcznie.
- Masz jedną osobę, która spędza kilka godzin tygodniowo tylko na przypominaniu o płatnościach.
- Chcesz mieć pełen obraz cashflow w czasie rzeczywistym, a nie raz w tygodniu po aktualizacji arkusza.
Automatyzacja zamiast ręcznych arkuszy
Zamiast ręcznie prowadzić windykację w Google Sheets, firmy coraz częściej wybierają automatyzację. Sunbay pozwala:
- Wysyłać automatyczne przypomnienia (mail/SMS) zależnie od statusu faktury,
- Dopasować komunikację do opóźnienia (np. delikatne przypomnienie po 3 dniach, ostrzejsze po 14),
- Monitorować płatności w czasie rzeczywistym – dane przepływają automatycznie z systemów fakturowych,
- Skupić się tylko na wyjątkach – zamiast pilnować wszystkich faktur, zajmujesz się tylko najtrudniejszymi przypadkami.
Podsumowanie
Windykacja w Google Sheets sprawdza się na początku, ale szybko staje się barierą dla rosnącej firmy. Automatyzacja pozwala odzyskać czas, przyspieszyć płatności i poprawić cashflow – bez ręcznych wpisów i chaosu w arkuszach.
👉 Dowiedz się więcej na sunbay.io
No Comments.